Zalety mieszkań z aneksem kuchennym

Połączenie salonu i kuchni sprawdza się przede wszystkim w niewielkich mieszkaniach, w których każdy metr jest na wagę złota. Pozwala bowiem zaoszczędzić chociażby miejsce przeznaczone na drzwi i ściany w przypadku rozdzielenia tych dwóch pomieszczeń. Nie jest to jednak jedyna zaleta tego rozwiązania, ono samo zaś jest coraz popularniejsze – również w całkiem sporych lokalach.

Wspomniana oszczędność miejsca potrafi wynieść od dwóch do pięciu metrów kwadratowych, co stanowi niekiedy nawet 10 proc. powierzchni całego mieszkania. Jeśli dysponuje ono aneksem kuchennym zamiast osobnej kuchni, wydaje się w dodatku jeszcze bardziej przestronne, bo na metrażu zyskują jednocześnie i kuchnia, i salon. Do obydwu pomieszczeń dociera też więcej światła dziennego, co również wpływa na wrażenie większej przestronności, ale poza tym sprawia, że wnętrze jest bardziej przyjazne i przyjemniej się w nim przebywa.

Brak ograniczeń

W zamkniętej kuchni nie zawsze jest wystarczająco dużo miejsca, aby wstawić tam stół i krzesła, serwowanie posiłków oraz sprzątanie po nich często jest więc znacznie trudniejsze niż wtedy, gdy między dysponującym częścią jadalną salonem a kuchnią nie ma fizycznej bariery. Jej brak umożliwia też krzątającej się wokół przygotowywanych potraw osobie swobodne prowadzenie konwersacji z pozostałymi domownikami lub zaproszonymi gośćmi, a także doglądanie bawiących się w salonie dzieci.

Dla każdego coś… praktycznego

Mieszkanie z aneksem kuchennym docenią również osoby nieposiadające potomstwa,  nieprzepadające za gotowaniem i te, które rozważają coraz modniejsze przeznaczenie lokalu pod wynajem dla turystów. Osobna kuchnia byłaby w tych przypadkach pomieszczeniem praktycznie nieużywanym, tymczasem powierzchnia zyskana dzięki obecności aneksu może zostać wykorzystana w inny sposób.

2 w 1

Niektórzy przeciwnicy aneksów podnoszą argument, że kuchnia jest przestrzenią, która z uwagi na panujący w niej nieład powinna zostać schowana za zamkniętymi drzwiami. Nie zapominajmy jednak, że odpowiednio wykończony aneks kuchenny może wyglądać na tyle elegancko, by gospodarz wręcz chciał się nim chwalić. Tak właśnie jest chociażby w mieszkaniach krakowskiego osiedla Botanika. Jeśli jednak myśl o przyrządzaniu posiłków „na widoku” wciąż budzi w nas dyskomfort, rozważmy opcję pt. półotwarty aneks kuchenny, gdzie blat roboczy, a wraz z np. nim brudne naczynia ukryte są za podwyższonym barem czy niewielką ścianką działową.

Słowo na koniec

Za minus otwartej kuchni często uważa się też rozprzestrzenianie się po mieszkaniu nieprzyjemnych zapachów powstających w procesie gotowania. Zainstalowanie wydajnego okapu z powodzeniem jednak rozwiązuje ten problem, a inną sprawą jest, że wiele osób uwielbia, gdy w powietrzu unoszą się aromaty smacznych posiłków, zapowiadające nadchodzącą ucztę…